04-10-2022, 10:19
(04-10-2022, 10:14)Bubka napisał(a): Werka to od Ciebie zależy czy komuś powiesz czy nie. U mnie zanim miałam diagnozę wiedzieli rodzice, oni ze mną pojechali do lekarza (partner był w pracy a mieliśmy jeden samochód) w sumie to wyszło jak dostałam skierowanie na rezonans w trybie pilnym z podejrzeniem stwardnienia, partner i brat. Później babcia i drugi brat a później to już jakoś poszło, czasami przez przypadek wyszło.
Rozumiem ,dalej nie wiem ,czy komukolwiek o tym powiedzieć, neurolog powiedziała mi patrząc na te zdjęcia, że dużego guza na szczęście nie ma ,ale jest ognisko i trzeba czekać na opis radiologa z tym ,że ja jestem przekonana o SM ,e biję się, se nikt mnie nie zrozumie i będzie hasło, że się przejmuje i panikuje beż potrzeby, bo przecież nic nie powiedziała nawet.. Tego się boję..

