04-10-2022, 12:25
Jak ja byłam w trakcie diagnozowania, to wiedzieli o tym moi najbliżsi - mąż, rodzice, teściowie, ciocia. Dzięki temu mogli się z tą myślą nieco oswoić, bo lekarz jeszcze przed punkcją dał mi do zrozumienia że podejrzewa SM. A i tak, po oficjalnej diagnozie wszyscy się podłamali. Gdybym ich zaskoczyła taką informacją: "słuchajcie, mam SM", to myślę że jeszcze gorzej by zareagowali. Poza tym ciężko by mi było ukrywać się podczas diagnozy, bo jesteśmy dość zżyci z rodzicami i się często odwiedzamy, więc pobytu w szpitalu nie ukryłabym. Wszystko zależy od Ciebie. Ale myślę że dobrze jest jak chociaż część ludzi wie, bo nie zadają pytań, nie dziwią się kiedy się ma gorszy dzień... A jeśli diagnoza się jednak nie potwierdzi, to tym lepiej, bo zawsze to będzie miła niespodzianka dla wszystkich.

