04-10-2022, 12:37
(04-10-2022, 12:25)Mysza111 napisał(a): Jak ja byłam w trakcie diagnozowania, to wiedzieli o tym moi najbliżsi - mąż, rodzice, teściowie, ciocia. Dzięki temu mogli się z tą myślą nieco oswoić, bo lekarz jeszcze przed punkcją dał mi do zrozumienia że podejrzewa SM. A i tak, po oficjalnej diagnozie wszyscy się podłamali. Gdybym ich zaskoczyła taką informacją: "słuchajcie, mam SM", to myślę że jeszcze gorzej by zareagowali. Poza tym ciężko by mi było ukrywać się podczas diagnozy, bo jesteśmy dość zżyci z rodzicami i się często odwiedzamy, więc pobytu w szpitalu nie ukryłabym. Wszystko zależy od Ciebie. Ale myślę że dobrze jest jak chociaż część ludzi wie, bo nie zadają pytań, nie dziwią się kiedy się ma gorszy dzień... A jeśli diagnoza się jednak nie potwierdzi, to tym lepiej, bo zawsze to będzie miła niespodzianka dla wszystkich.Niby masz racje ,że może lepiej ich oswajać wcześniej z tą myślą, że coś takiego może jednak być, dzisiaj czuje się kiepsko ,w sumie leżę cały czas ,mam tak jakby zakwasy ,a wysiłku żadnego nie było ,boli mnie oko i głowa.. Ja nie jestem tak zżyta z rodziną, dlatego też nie wiem ,czy im o tym mówić, mężowi powiem ,ale chyba jeszcze nie czas...


