04-10-2022, 20:35
(04-10-2022, 10:19)Werka1 napisał(a): Rozumiem ,dalej nie wiem ,czy komukolwiek o tym powiedzieć, neurolog powiedziała mi patrząc na te zdjęcia, że dużego guza na szczęście nie ma ,ale jest ognisko i trzeba czekać na opis radiologa z tym ,że ja jestem przekonana o SM ,e biję się, se nikt mnie nie zrozumie i będzie hasło, że się przejmuje i panikuje beż potrzeby, bo przecież nic nie powiedziała nawet.. Tego się boję.Zadecydujesz w odpowiednim momencie. Nie rozumiem tylko dlaczego boisz się reakcji najbliższych? Ja moim rodzicom powiedziałam, ale widziałam po reakcji, że nie wiedzą o czym mówię, więc pokazałam im informacje nt. choroby, żeby zrozumieli z czym żyję. I tylko tyle, sprawa załatwiona. Przestań przejmować się tym co pomyślą i powiedzą, mają być wsparciem. Przepraszam, ale w takich sprawach jestem bardzo radykalna.

