Hej, co do wieku to nie ma problemu. Ja diagnozę dostałem rok temu - miałem 40 lat. Co się nalatałem po lekarzach, to moje. Chyba trzeba się pogodzić z tym, że taka sytuacja jest jaka jest w naszej służbie zdrowia, ale to też nie powinno Cię powstrzymać przed walką o konkretną diagnozę i potem skuteczne leczenie. Ja zacząłem "przygodę" z lekarzami prywatnie i to była strata czasu... o dziwo NFZ był skuteczny, ale miałem chyba farta, bo trafiłem na lekarza, który potraktował mnie poważnie (mimo swojej niepoważnej opinii innych swoich pacjentów). Od razu zauważył, że jestem "autentyk" i skierował na właściwe badania. Powinnaś czekać spokojnie na wizytę lub znaleźć lekarza, który podejdzie poważnie do tematu. Wyniki są dobrze opisane, z tego co widzę i mają znamiona SM, ale myślę że się uspokoisz jak jakiś właściwy lekarz oceni w którym miejscu jesteś i okaże troszkę zrozumienia ew. nakieruje Cię konkretnie w słuszny kierunek.
P.S. Troszkę ten stan przypomina mi mnie z okresu wielkiej niewiadomej: co mi k... jest?
Trzymam kciuki i dawaj na bieżąco znać!
P.S. Troszkę ten stan przypomina mi mnie z okresu wielkiej niewiadomej: co mi k... jest?
Trzymam kciuki i dawaj na bieżąco znać!
...if u ever saw me smile, u should know i felt sick inside...

