19-10-2022, 17:25
Edi244 rozumiem Ciebie i Twoje obawy i chęć naprawy małżeństwa. Ja też miałam chwilami tragiczne libido i małżeństwo wisiało na włosku. Teraz libido mam okey ale przypaletalo się zapalenie pęcherza już któryś tydzień z tym walczę. Pomaga mi picie kwasu askorbinowego. Dla mnie jeszcze zbawienne na poprawę libido był ruch... Teraz się trochę zasiedziałam i też wszystko pada na łeb na szyję :/.. od męża też często słyszę że muszę zmienić męża skoro nie mam ochoty. Strasznie mnie denerwują te jego komentarze. Większość małżeństw które znam to właśnie na zasadzie jak u Ciebie e-smka. Mężowie większość czasu są w delegacji... Czasem się zastanawiam czy tamci panowie nie mają takiej potrzeby. Mojego partnera nie wyobrażam sobie gdzieś tam daleko chociażby na kilka dni, a co dopiero 2 tygodnie. Tak to chyba wszystko skonstruowane zostało, że my walczyc musimy.

