21-10-2022, 19:38
Ja na punkcję szłam przerażona, bo naczytałam się o tym leżeniu plackiem, sikaniem do basenu i innych atrakcjach. Ale byłam mile zaskoczona. Płyn miałam pobierany bez znieczulenia, też na lewym boku. Czuć było tylko ukłucie. Nic strasznego. Potem miałam po prostu przykazane żeby nie łazić bez celu, ale do łazienki czy do jedzenia mogłam wstawać. Więc nie łaziłam bez celu, ale i tak zespół popunkcyjny się pojawił. Mało to przyjemne, ale do przeżycia. A dziewczyna na łóżku obok, która też miała wtedy punkcję, poleżała chwilę i poszła do sklepiku. I żadnego bólu głowy nie miała.
A mój ból po tygodniu przeszedł jak ręką odjął. Po prostu nagle.
A mój ból po tygodniu przeszedł jak ręką odjął. Po prostu nagle.

