30-10-2022, 12:51
Słuchajcie, czy ja muszę na siłę zaprzyjaźniać się z pasierbica mojego brata? Dla mnie to jest jakby obca osoba, która widuje dosłownie 6 razy do roku. Teraz mam wymówkę, bo mieszkają na 4 piętrze, ale za chwilę się to zmieni. A ja jakoś nie czuję konieczności zapraszania ich do siebie na jakieś urodziny, imieniny itp. Dla mnie to obce osoby. Wspólna wigilię odmówiłam, źle się czuję na tego typu spędach. Teraz na jej urodziny też odmówiłam, bo na 4 piętro to ja nie wyjdę. I nie chce na siłę robić z siebie czyjejkolwiek rodziny. Nie wiem czy dobrze myślę, ale tak czuję.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

