Marcepana, to musi być straszne. Szczerze ja też bym do szkoły nie chciała wrócić. Podziwiam ludzi, którym chce się robić jakieś podyplomowki. Ja nigdy nie miałam ochoty.
W życiu. Swoje skończyłam i tyle. Starczy. No, chyba że gdzieś by otworzyli zdalne prawo kanoniczne, bo to mnie interesuje. Tylko tam trzeba pozytywnej opinii proboszcza i tu pojawia się problem raczej nie do przejścia, niestety.
W życiu. Swoje skończyłam i tyle. Starczy. No, chyba że gdzieś by otworzyli zdalne prawo kanoniczne, bo to mnie interesuje. Tylko tam trzeba pozytywnej opinii proboszcza i tu pojawia się problem raczej nie do przejścia, niestety.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

