10-11-2022, 17:12
Był czas, kiedy byłam bardzo wierzącą. Życie to jednak zweryfikowało i teraz jest jak jest. Dużo się wydarzyło, z pewnymi sprawami nie potrafię się pogodzić i doszłam do wniosku, że po co mi kościół pełen kłamstwa, obłudy i dwulicowości. Gdyby istniał bóg to by na to nie pozwolił. Z resztą, każda religia jest zła, każda się kiedyś kończy, a my żyjemy u schyłku zarówno chrześcijaństwa jak i islamu. Tam też ludzie zaczynają nie tolerować pewnych dogmatów, pewnych zachowań tyle, że z islamem pójdzie trochę trudniej, bo tam większość to fanatycy.
Z resztą, każdy z nas ma swoje zdanie na temat wiary i religii.
Z resztą, każdy z nas ma swoje zdanie na temat wiary i religii.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

