08-05-2016, 23:57
(04-05-2016, 11:09)miśka napisał(a): Ja miałam rozmowę z psychologiem przy okazji diagnozy. Trwała może 20 minut, pani psycholog w ogóle mnie nie słuchała. Utkwiło mi w pamięci, jak mówiła, że stwardnienie rozsiane nie musi oznaczać dużej niepełnosprawności. Tylko ja nawet nie wiedziałam dokładnie co to za choroba, więc bardziej mnie ta rozmowa zaniepokoiła niż mi pomogła.
Nie wiem co gorsze - brak konsultacji psychologicznej czy rozmowa z tak niekompetentnym psychologiem...

