04-12-2022, 13:12
Ja nie będę Ciebie oceniać.
Mam podobnego byłego męża: total nieodpowiedzialny. I też właśnie miałam ten dylemat co zrobić z dziećmi jak bedę w szpitalu. Póki co to tylko punkcję miałam i byłam 3 tygodnie. Wszystko się wtedy sypnęło. Córkę (na obóz i równocześnie nad morze) i syna musieli spakować tata, teściowie i moja mama i oczywiście wszyscy skłóceni. Jak zobaczyłam co wzięli to się załamałam ( a w zasadzie czego nie wzięli).
I wiesz co? Przeżyli. I tak należy do tego podejść. Jeśli nie zaczniesz coś robić ze swoim zdrowiem to długo nie pociągniesz. Nie dasz rady się wszystkim zająć jak nie zadbasz o siebie. Potraktuj to jak inwestycję w przyszłość.
A tak na marginesie. Ja nie mam żadnego udokumentowanego rzutu (miałam zmiany w rezo ale przed punkcją wieć nie wiem czy to się liczy). i byłam przekonana że i tak nie dostanę leków. A tu niespodzianka. Dostałam.
Mam podobnego byłego męża: total nieodpowiedzialny. I też właśnie miałam ten dylemat co zrobić z dziećmi jak bedę w szpitalu. Póki co to tylko punkcję miałam i byłam 3 tygodnie. Wszystko się wtedy sypnęło. Córkę (na obóz i równocześnie nad morze) i syna musieli spakować tata, teściowie i moja mama i oczywiście wszyscy skłóceni. Jak zobaczyłam co wzięli to się załamałam ( a w zasadzie czego nie wzięli).
I wiesz co? Przeżyli. I tak należy do tego podejść. Jeśli nie zaczniesz coś robić ze swoim zdrowiem to długo nie pociągniesz. Nie dasz rady się wszystkim zająć jak nie zadbasz o siebie. Potraktuj to jak inwestycję w przyszłość.
A tak na marginesie. Ja nie mam żadnego udokumentowanego rzutu (miałam zmiany w rezo ale przed punkcją wieć nie wiem czy to się liczy). i byłam przekonana że i tak nie dostanę leków. A tu niespodzianka. Dostałam.

