Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
W trakcie diagnozy- w stanie niebytu
#18
Ja nie będę Ciebie oceniać.
Mam  podobnego byłego męża: total nieodpowiedzialny. I też właśnie miałam ten dylemat co zrobić z dziećmi jak bedę w szpitalu. Póki co to tylko punkcję miałam i byłam 3 tygodnie. Wszystko się wtedy sypnęło. Córkę (na obóz i równocześnie nad morze) i syna musieli spakować tata, teściowie i moja mama i oczywiście wszyscy skłóceni. Jak zobaczyłam co wzięli to się załamałam ( a w zasadzie czego nie wzięli). 
I wiesz co? Przeżyli. I tak należy do tego podejść. Jeśli nie zaczniesz coś robić ze swoim zdrowiem to długo nie pociągniesz. Nie dasz rady się wszystkim zająć jak nie zadbasz o siebie. Potraktuj to jak inwestycję w przyszłość.

A tak na marginesie. Ja nie mam żadnego udokumentowanego rzutu (miałam zmiany w rezo ale przed punkcją wieć nie wiem czy to się liczy). i byłam przekonana że i tak nie dostanę leków. A tu niespodzianka. Dostałam.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
W trakcie diagnozy- w stanie niebytu - przez Edi244 - 15-10-2022, 22:25
RE: W trakcie diagnozy- w stanie niebytu - przez smarrito - 04-12-2022, 13:12

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości