09-01-2023, 15:16
Mi kilka razy samo wrocilo, bo szczerze to nawet nie wiedziałam, ze to rzut. Najdłużej ciagnelo się PZNW, trealo to chyba z rok. I nikt mi nie bardzo wierzyl, ze widze jak przez folię. Ale samo przyszlo - samo poszlo. I w końcu było tak, ze po jelitowce byl rzut, ale to już ze mną zostalo.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

