10-02-2023, 23:10
Hejka
Obejrzalam całość chociaz łatwo nie było. Powiem tak, bardzo sie cieszę że nie widzialam tego kilka lat wcześniej po otrzymaniu diagnozy bo wyskoczyłabym z 4 piętra w szpitalu.
Dziewczyna dzielnie walczy, ale ma w sobie bardzo dużo żalu, gniewu i jakis takich negatywnych emocji, ktorymi bardzo łatwo pozarażać innych. Ms jest nieprzewidywalne, kazdego traktuje i poniewiera w inny sposób, ale tak naprawdę wszytko inne w życiu też jest jedną wielką niewiadomą, nikt z nas nawet nie wie czy jutro będzie żył.
Ja nie pogodzilam sie z diagnozą i nigdy sie nie pogodzę , na psychoterapię nie chodzę, staram sie pchac ten wózek najlepiej jak potrafię i poki co nie jest źle
Pozdrawiam serdecznie
Obejrzalam całość chociaz łatwo nie było. Powiem tak, bardzo sie cieszę że nie widzialam tego kilka lat wcześniej po otrzymaniu diagnozy bo wyskoczyłabym z 4 piętra w szpitalu.
Dziewczyna dzielnie walczy, ale ma w sobie bardzo dużo żalu, gniewu i jakis takich negatywnych emocji, ktorymi bardzo łatwo pozarażać innych. Ms jest nieprzewidywalne, kazdego traktuje i poniewiera w inny sposób, ale tak naprawdę wszytko inne w życiu też jest jedną wielką niewiadomą, nikt z nas nawet nie wie czy jutro będzie żył.
Ja nie pogodzilam sie z diagnozą i nigdy sie nie pogodzę , na psychoterapię nie chodzę, staram sie pchac ten wózek najlepiej jak potrafię i poki co nie jest źle
Pozdrawiam serdecznie

