16-02-2023, 10:46
Ogólnie jak poczytałem forum, to nie jest mi straszne SM na podstawie tego co piszecie. Może rzeczywiście to borelioza-nie wiem czy lepiej
) czy gorzej. Nie o to chodzi. Może każda choroba, zmiana ma jakiś sens. Już zaczynam przewartościowywać pewne kwestie. Nie odkrywam Ameryki, pisał o tym już Mistrz Jan, że człowiek nie docenia tego szlachetnego zdrowia… nic nie jest dane na zawsze…Może tez diagnoza/ jakakolwiek/ jest początkiem nowego ? JMonika79: fajne to było „trzymaj się tam” i serducho. Tak zwyczajnie, niewiele -tak normalnie. Optymistycznie…. Ech taki jestem. Zawsze wszystko rozstrząsam
) czy gorzej. Nie o to chodzi. Może każda choroba, zmiana ma jakiś sens. Już zaczynam przewartościowywać pewne kwestie. Nie odkrywam Ameryki, pisał o tym już Mistrz Jan, że człowiek nie docenia tego szlachetnego zdrowia… nic nie jest dane na zawsze…Może tez diagnoza/ jakakolwiek/ jest początkiem nowego ? JMonika79: fajne to było „trzymaj się tam” i serducho. Tak zwyczajnie, niewiele -tak normalnie. Optymistycznie…. Ech taki jestem. Zawsze wszystko rozstrząsam

