24-02-2023, 00:07
Yasmina- z tą depresją to jest tak. Kiedy pierwszy raz miałem objawy depresji, byłem u psychologa, psychiatry, księdza, itp. Im pomagało - mi nie bardzo. W końcu trafiłem na mądrego człowieka, który wyjaśnił mi kilka rzeczy, że myśl może zmaterializować się itp. Że słowo może stać się ciałem, że po wodzie można chodzić itd. Wcale to nie był człowiek „ kościelny” Przestałem bać się byle czego, np. hałasu, głośnych dźwięków, jutra….Facet próbował nauczyć mnie świadomego życia. Wtedy wyszedłem z depresji, ale po latach znowu zacząłem karmić się onetami, gazetami, przebrzydłymi politykami siejącymi nienawiść. W szczególności denerwują mnie ludzie niskiego wzrostu, w czarnych garniturach
)))) i czarnym krawacie. Nienawiść, jad, brak poszanowania dla drugiego człowieka…… i tak przez ostatnich kilka lat znowu wpędziełm się w depresyjne stany, choroba i śmierć mojego Taty, kilku bliskich mi osób… COVID, izolacja. I teraz to kiepskie samopoczucie i czekanie na diagnozę. Choć tu wydaj mi się, że może to wszystko skończyć sie w miarę dobrze. Myślę, że czuję sie lepiej nż na początku roku…. Tylko te prążki
))) Ten mądry człowiek, ktróy pomógł mi w mojej walce, powiedział mi na pierwszym spotkaniu, że nikt nie może mi pomóc….. Ja do niego: jak to ???? A on na to, że tylko ja mogę pomóc sobie sam…. Także tego ….
)))) i czarnym krawacie. Nienawiść, jad, brak poszanowania dla drugiego człowieka…… i tak przez ostatnich kilka lat znowu wpędziełm się w depresyjne stany, choroba i śmierć mojego Taty, kilku bliskich mi osób… COVID, izolacja. I teraz to kiepskie samopoczucie i czekanie na diagnozę. Choć tu wydaj mi się, że może to wszystko skończyć sie w miarę dobrze. Myślę, że czuję sie lepiej nż na początku roku…. Tylko te prążki
))) Ten mądry człowiek, ktróy pomógł mi w mojej walce, powiedział mi na pierwszym spotkaniu, że nikt nie może mi pomóc….. Ja do niego: jak to ???? A on na to, że tylko ja mogę pomóc sobie sam…. Także tego ….

