27-02-2023, 00:17
Kochani, nie mam boreliozy. W szpitalu 3 lata temu przy tych wszystkich "przyjemnych" badaniach (ze 20 razy mnie kłuli w kręgosłup, bo nie mogli trafić, aby pobrać płyn) miałam też badanie na boreliozę. Kleszcze mnie nie lubią (na szczęście)
.
Co do soplówki jeżowatej - to jest to piękny, zdrowy i chroniony grzyb. Zresztą rzadko występujący. Ale można ją hodować na takiej zagrzybionej kostce w domu. Koło Poznania jest taka hodowla różnych grzybków w Patykach Małych.
A po 60-tce to ... ja myślę, że dobrze, że jestem w takim średnim wieku, bo większość życia przebiegło wg mnie normalniejszych i nawet całkiem fajnych czasach, a teraz trzeba wreszcie robić to co zawsze chciałam, tylko nie było na to czasu. A choróbska... cóż, były, są i będą. Dobrze, że dopiero teraz. Więc w ogóle się nie zamierzam umartwiać. Trzeba korzystać ile się da i jak długo się da.
.Co do soplówki jeżowatej - to jest to piękny, zdrowy i chroniony grzyb. Zresztą rzadko występujący. Ale można ją hodować na takiej zagrzybionej kostce w domu. Koło Poznania jest taka hodowla różnych grzybków w Patykach Małych.
A po 60-tce to ... ja myślę, że dobrze, że jestem w takim średnim wieku, bo większość życia przebiegło wg mnie normalniejszych i nawet całkiem fajnych czasach, a teraz trzeba wreszcie robić to co zawsze chciałam, tylko nie było na to czasu. A choróbska... cóż, były, są i będą. Dobrze, że dopiero teraz. Więc w ogóle się nie zamierzam umartwiać. Trzeba korzystać ile się da i jak długo się da.

