28-03-2023, 23:50
Sylwia1994 - nos do góry!!! Nie ma co za długo myśleć o tym towarzyszu... trzeba go zabrać we wszystkie rejony Twoich celów i marzeń, i cieszyć się życiem. Skupiaj się na tym co dla Ciebie ważne, miłe i ciekawe; spełniaj powolutku małe cele i marzenia, czasem może te śmielsze. A do towarzysza miej dystans - skoro się przypałętał, to niech z boku uczestniczy w życiu. Nie pozwól, aby doszedł do władzy i przeszkadzał. Dopuszczalny co najwyżej czasem dyskomfort z towarzystwa - to gość bez zaproszenia.

