04-05-2023, 13:51
Smarrito, a Ty myślisz, ze jak oni między sobą rozmawaja. To zwykli ludzie. Nieraz to z nimi gorzej niż ze zwyklymi śmiertelnikami. Pokazali, jak jest. Pokazali, ze poki można z ciebie doic na maksa, to jest ok. Jak tylko coś się dzieje nie tak czy z tobą, czy z twoim zdrowiem i nie ma z ciebie korzysci- zaczynasz być nikim. Leżałam kiedyś w szpitalu z zakonnicą. Pierwsze odwiedziny-tlum kolezanek, drugie to samo. Za chwilę okazało się, ze dysk jej wypadl i trochę polezy. Pojawila się u ordynatora jej przelozona, a Magda mówi do mnie, ze więcej nikt do niej nie przyjdzie. Zdziwiłam się, ale faktycznie. Okazalo się, ze za długo będzie chora i nie będzie z niej zadnej korzysci. To po co ja odwiedzac. Toz to bez sensu.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

