08-05-2023, 12:05
Co do zakonnic. Znam od podszewki ich miłosierdzie. Tylko to ładnie brzmi. I też prawdą, że jak jesteś chora (a nie daj co jeszcze emerytką) to mają Cię głęboko w poważaniu. Jak pracowałam jeszcze u sióstr, to jedna siostra emerytka zachorowała. Nie miał ją kto zawieść do szpitala. Poprosiła mnie. Zawiozłam Siostrę, byłam w odwiedzinach w szpitalu, a jak wychodziła to ją odebrała inna siostra która nawet Jej nie przywiozła habitu i welonu. Wracała po ciężkiej chorobie w samym szlafroku
Przykre.
Ze mną też nie lepiej postąpiły.
Przykre.
Ze mną też nie lepiej postąpiły.

