09-05-2023, 04:46
Religia w szkole to delikatnie mówiąc porażka. Ja dopiero w liceum miałam religię w szkole i mam porównanie. W salkach to było po prostu inaczej. Nawet z ta durna Stella. Już w trzeciej klasie zaczęliśmy robic jej na złość i na religie przylazilismy z frytkami, a nie byly one pięknie pachnące. Wyczulismy, że ja to bardzo wkurza. Potem byl rok z katecheta (częściej byłam w mieście niz na religii), a potem dwa lata z księdzem. I te dwa lata byly najfajniejsze i najciekawsze. A potem to wszystko zabili wprowadzając religię do szkoły. Sami strzelili sobie w kolano.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...


