Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Leczenie tecfiderą, tryb życia i ogólne wołanie o pomoc
#4
Niestety, jeżeli ktoś sam nie chce czegoś zmienić, to nic nie zdziałasz... można tłumaczyć i tak to nic nie da ....ewentualnie można by było jeszcze spróbować umówić Mamę do psychologa lub psychiatry....moze ktoś by przyjechał na wizytę domowa ..... i spróbowałby porozmawiać z Mama.
Zamknięcie się w domu, to najgorsze, co można zrobić w tej chorobie. Ja choruje już ponad 10 lat, leczę się, pracuje na pełen etat i do tego mam też inne zajęcia i po Mnie nie widać dalej choroby, co nie znaczy, że Jej nie odczuwam ale się nie poddaje i staram się żyć normalnie, tak jak Wszyscy Uśmiech
Życzę Ci aby udało się Mamie w końcu wytłumaczyć, że z tą chorobą da się "normalnie " żyć i nierobienie nic bo jestem chora, to najgorsze co może być. Powodzenia i zdrowia dla Mamy dużo życzę Uśmiech
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Leczenie tecfiderą, tryb życia i ogólne wołanie o pomoc - przez Joanna - 16-05-2023, 18:02

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości