10-05-2016, 21:47
To faktycznie dziwne, że przy takich kosztach leczenia SM - nikt nie pomyślał o dodaniu konsultacji psychologicznej czy psychiatrycznej. Zwłaszcza, że naprawdę by się przydała. Podam Wam przykład z ostatnich dni...
Dopiero co wyszłam ze szpitala po rzucie. Poznałam tam młodą kobietę, która przyznała mi się, że bardzo nie wierzy w leczenie, dlatego czasem robi sobie przerwy, żeby odpocząć i nie bierze zastrzyków. Wiadomo, że przy braku regularności - leczenie nie będzie w pełni skuteczne.
Wszyscy tracą - ta dziewczyna, państwo, inni chorzy. A być może konsultacje psychologiczne pomogłyby jej uporać się z wątpliwościami.
Dopiero co wyszłam ze szpitala po rzucie. Poznałam tam młodą kobietę, która przyznała mi się, że bardzo nie wierzy w leczenie, dlatego czasem robi sobie przerwy, żeby odpocząć i nie bierze zastrzyków. Wiadomo, że przy braku regularności - leczenie nie będzie w pełni skuteczne.
Wszyscy tracą - ta dziewczyna, państwo, inni chorzy. A być może konsultacje psychologiczne pomogłyby jej uporać się z wątpliwościami.

