11-04-2017, 16:07
Na twoje pytania o rzuty raczej nie uzyskasz jednoznacznej odpowiedzi. Tego nie da się przewidzieć co i jak będzie. U każdego wygląda to inaczej. Są rzuty które rzeczywiście są ciężkie i wymagają rehabilitacji a są takie ze można je "przechodzic" bez interwencji medycznej. Ja miałam najcięższy rzut ten przy diagnozie kiedy miałam niedowlad prawej ręki i nogi i kilka mniejszych problemów do tego. Zanim poszłam do lekarza trwało to dwa tygodnie. Zaczęło się od dretwienia a po kilku dniach nie mogłam szklanki podnieść. Po kroplowkach z solu medrolu dość szybko zaczęło się to wycofywać. Drugi rzut przechodziłam i nawet nie zadzwoniłam do lekarza (a lekarze w szpitalu przy diagnozie powiedzieli ze na pewno wcześniej też przechodziłam i to nie jeden). Z trzecim rzutem tez chodziłam przez tydzień aż objawy stały się zbyt uciążliwe i wylądowałam na oddziale na kroplowkach z solu. A na pewno każdy tu na forum ma swoje doświadczenia które wyglądają zupełnie inaczej niż moje czy jeszcze kogoś innego. Sm przebiega u każdego inaczej.

