11-04-2017, 18:35
(11-04-2017, 17:36)sylwia9118 napisał(a): Mania, a co jesz na obiady, kolacje? Urozmaicasz sobie posiłki, czy raczej każdego dnia mniej więcej to samo?
kocham jeść, więc raczej staram się każdego dnia przygotowywać coś innego. Na obiad zazwyczaj jest to mięso/ryba do tego coś zielonego (dzisiaj np pół pęczka szparagów, wczoraj pół opakowania szpinaku na surowo z dressingiem z cytryny i miodu) i do tego warzywo bogate w siarkę, np. kalafiora albo brukselkę. Jem też bardzo dużo buraków - na ciepło i na zimno, np. z jabłkiem. To, czego absolutnie nie jem na obiad, to gluten i wszelkie węglowodanowe składniki, jak ziemniaki czy ryż.
na kolację jem znowu zielone plus jakiś tłuszcz, np. wątróbki dorszowe. To produkt, który bardzo polecam, zwłaszcza biorącym Tecfiderę! Dobrze robi brzuchowi i mózgowi
I generalnie minimum raz w tygodniu powinnam jeść jakieś podroby (to zalecenie zarówno dr Wahls, jak i mojego dietetyka), ale nie umiem jeszcze się przełamać. Jak potrzebuję coś pochrupać w ciągu dnia, to sięgam po orzechy, chociaż szczerze mówiąc przy tej ilości warzyw, jakie jem (a mimo to jest tego i tak za mało!), nie zdarza mi się to często.Jak nie mam ochoty na robienie sałatki, to blenduję np. szpinak z jabłkiem i bananem - słodkie i łatwo wchodzi.
Sylwia, podsumowując, urozmaicam to sobie, jak mogę. Zmieniam zarówno rodzaje jedzonych liści, jak i sosy do nich. Eksperymentuję z olejami i przyprawami. Jem dużo pestek i kiełków. Da się to wytrzymać

