Yazon, nie podsmiewaj sie z nas! Przeciez po to jest forum zeby pytac... A ja przez miesiac nie mam komu zadac pytan. Natomiast jak juz sie znajde w szpitalu to zadam lekarzom 1000 nurtujacych mnie pytan i potem spokojnie bede mogla prowadzic mala infolinie neurologiczna, hi hi
(12-04-2017, 20:17)Marta_L napisał(a):Marta, a jakiej wielkosci sa te zmiany i w jakim miejscu?(11-04-2017, 21:46)Magda napisał(a):(11-04-2017, 21:11)Marta_L napisał(a): Magda ja punkcje miałam robioną jak trafiłam do szpitala. Najpierw lekarze nie wierzyli, że coś mi dolega. Zrobili mi najpierw rezonans, zanim był wynik lekarz powiedział, że jak będzie wynik dobry to wyjdę do domu. Po południu przyszedł z wiadomością, że wyszły cztery zmiany w tym jedna wzmacniająca się po kontraście. Następnego dnia o 8 rano zrobili mi punkcje. Mnie nie bolało, lekarz wkłuł się od razu. Po punkcji leżałam płasko 12 godzin, po tych 12 godzinach mogłam wstać. Bolała mnie głowa, była taka sztywna, czułam jakbym miała w niej kamień i trwało to ok 2 tygodni.A moze mi ktos powiedziec jaka jest roznica miedzy zmianami, ktore sie nie wzmacniaja po kontrascie a tymi, ktore sie wzmacniaja? Na pierwszym rezonansie mialam 1 zmiane, ktora sie nie wzmacniala a za drugomim razem nie podawali kontrastu, wiec nie wiem. Czy chodzi o to ze niektore ogniska sa stare i nie wywoluja stanow zapalnych i objawow?
W sumie nie dokońca wiem o co chodzi. Wtedy miałam jedną wzmacniającą się i Ordynator mówiła mamie mojej że wygląda to na swieżą zmianę, wtedy miałam własnie rzut. Ale teraz trzy tygodnie temu miałam znowu rezonans bo musiał być na świeżo zrobiony do programu lekowego i doszła jedna zmiana nie wzmacniająca się a lekkie objawy mam, przeczulice, dretwienia. Lekarz mówił że może to być zaostrzenie choroby i wrazie gdyby bardzo mi to dokuczalo to da mi sterydy w tabletkach bo na takie lekkie rzuty szkoda faszerowac się solumedrolem


