26-04-2017, 19:14
(26-04-2017, 18:52)Areliee napisał(a): Hej Brigi, jesli mialas dwa rzuty, to juz czesc kryteriow spelniona. Interesuje mnie natomiast chec brania lekow "na zas". Co mowi lekarz, czy w Twoim stanie warto te leki brac, czy niekoniecznie? To bardzo osobista kwestia, zalezna od ogromu czynnikow, ale ja np. Nie chcialabym brac lekow, sytuacja mnie zmusila...
Ale z drugiej strony, im szybciej wlaczone leczenie, tym lepiej
Moge sie tez podzielic doswiadczeniem z zagranicy, bo mieszkam i pracuje na Wegrzech, mam wyrobiony ichni numer ubezpieczenia i korzystam na tej podstawie korzystam z leczenia. Tak jak napisala Elsie, bez ubezpieczenia lokalnie to sie raczej nie zrobi (a ceny lekow to kilka tysiecy miesiecznie, takze prywatnie nie dla wielu osiagalne).
U mnie to dziala na odwrot, powrot do domu sie troche komplikuje, bo najpierw musialabym ogarnac prace, ubezpieczenie, zakwalifikowac sie so programu... Na sama mysl mi sie odechciewa
Zainteresowalo mnie, co piszesz o USA. Jak to wyglada tam? Rozmawialismy ostatnio z chlopakiem o przeprowadzce, ale ja przez leczenie wlasnie jestem poki co srednio entuzjastycznie nastawiona.
No wlasnie, ja jestem zdania, im szybciej wlaczone leczenie, tym lepiej. A nie czekac, az sie pogorszy.
W USA, jesli masz ubezpieczenie (przez pracodawce, lub sama placisz), masz dostep do wszystkich lekow i wybierasz, ktory Ci odpowiada.



