I kawa rzucsna do sklepu co piątek. Zawsze po szkole szlo się do kolejki. Taki folklor.
I u nas to jeszcze Ruscy byli. Nie wolno było za bardzo podchodzic do koszar, bo mogli strzelać. To bylo panstwo w państwie. Ale u nich w sklepach było wszystko. I takie ładne. Az się na kolko językowe zapisalam, bo chodziliśmy do nich prawie oficjalnie.
I u nas to jeszcze Ruscy byli. Nie wolno było za bardzo podchodzic do koszar, bo mogli strzelać. To bylo panstwo w państwie. Ale u nich w sklepach było wszystko. I takie ładne. Az się na kolko językowe zapisalam, bo chodziliśmy do nich prawie oficjalnie.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

