Czuję się trochę jak na jakimś zgrupowaniu, gdzie po przedstawieniu się wszyscy odpowiadają "cześć Olaaaa"
No ale okej. Miałam szczęście bo pierwszy rzut i od razu postawiono mi diagnozę, a to wszystko działo się w kwietniu 2015 (pamiętna data!). Teraz mam 22 lata, mieszkam i studiuję we Wrocławiu, w wakacje wyjeżdżam z chłopakiem do Belgii do pracy. Leczenie AVONEXEM to dla mnie totalna katorga fizyczna plus stany depresyjne, które nasilają się niestety z każdym zastrzykiem. Ale walczę! Głównie o dostęp do TECFIDERY, bo jest dla mnie w tym momencie spełnieniem marzeń
Lek bez skutków ubocznych i KŁUCIA. Za dwa dni rezonans i podsumowanie pierwszego roku leczenia. Trzymajcie kciuki!
No ale okej. Miałam szczęście bo pierwszy rzut i od razu postawiono mi diagnozę, a to wszystko działo się w kwietniu 2015 (pamiętna data!). Teraz mam 22 lata, mieszkam i studiuję we Wrocławiu, w wakacje wyjeżdżam z chłopakiem do Belgii do pracy. Leczenie AVONEXEM to dla mnie totalna katorga fizyczna plus stany depresyjne, które nasilają się niestety z każdym zastrzykiem. Ale walczę! Głównie o dostęp do TECFIDERY, bo jest dla mnie w tym momencie spełnieniem marzeń
Lek bez skutków ubocznych i KŁUCIA. Za dwa dni rezonans i podsumowanie pierwszego roku leczenia. Trzymajcie kciuki!

