17-05-2017, 21:56
Cześć!
Zapewne w tym dziale jest wiele osób chorych na nerwice hipochondryczną...
Ja w swoim życiu 1,5 roku temu też miałem jeden taki epizod, gdy na poważnie sobie coś wkręcałem, zrobiłem badania, było OK i dałem sobie z tym spokój.
Teraz też być może tak jest, tylko jest trochę inaczej, bo objawy są bardziej realne. Od ok. 3 miesięcy mam uczucie ciągnięcia w nogach z tyłu. Tak jakbym miał zakwasy, a obecnie nie przemęczam się. Czasem to uczucie znika, a czasem się pojawia, teraz z reguły po wysiłku a wcześniej było cały czas.
Oczywiście specjalnie bym się tym nie przejął gdyby nie to, że od miesiąca gdy śpię na plecach drętwieją mi ręce (głównie lewa) do tego stopnia, że przestaje czuć. Wystarczy, że ruszę 2 razy palcami i czucie wraca. Doszło do tego uczucie otępienia, prawie codziennie. Czuje się jak na kacu. Od 3 tygodni mam też problem z katarem i gdy wydmucham nos to zatyka mi się ucho i mam duże lub małe zawroty głowy. Nigdy wcześniej tak nie miałem. Teraz jeszcze dopadły mnie stany podgorączkowe od wczoraj i bóle grypowe nóg (myśle, że to po prostu infekcja).
Badania jakie dotąd przeszedłem to test na borelioze (ujemny), badanie elektrolitów (potas = 3,75 a norma to 3,7 do 5,5), RTG kręgosłupa lędźwiowego (podejrzenie zrostu kręgów L3-L4) oraz tomografia głowy (jeszcze brak opisu).
Oczywiście oprócz tych objawów wiem, że mam nerwicę, bo czuje duży lęk przed ciężką chorobą i ten lęk na pewno potęguje objawy. Strasznie wsłuchuje się w swoje ciało i każde drżenie mięśnia mnie niepokoi.
Od poniedziałku mam skierowanie do szpitala na oddział neurologii to pewnie coś się wyjaśni.
Pisze tutaj ten post, żeby się trochę uspokoić. Wiem, że te objawy nic nie znaczą i może to być cokolwiek, jednak dzięki wspaniałemu wynalazkowi jakim jest internet, co bym nie wpisał wyskakuje SM....
Zdrowia wszyskim życze. Fizycznego i psychicznego.
Zapewne w tym dziale jest wiele osób chorych na nerwice hipochondryczną...
Ja w swoim życiu 1,5 roku temu też miałem jeden taki epizod, gdy na poważnie sobie coś wkręcałem, zrobiłem badania, było OK i dałem sobie z tym spokój.
Teraz też być może tak jest, tylko jest trochę inaczej, bo objawy są bardziej realne. Od ok. 3 miesięcy mam uczucie ciągnięcia w nogach z tyłu. Tak jakbym miał zakwasy, a obecnie nie przemęczam się. Czasem to uczucie znika, a czasem się pojawia, teraz z reguły po wysiłku a wcześniej było cały czas.
Oczywiście specjalnie bym się tym nie przejął gdyby nie to, że od miesiąca gdy śpię na plecach drętwieją mi ręce (głównie lewa) do tego stopnia, że przestaje czuć. Wystarczy, że ruszę 2 razy palcami i czucie wraca. Doszło do tego uczucie otępienia, prawie codziennie. Czuje się jak na kacu. Od 3 tygodni mam też problem z katarem i gdy wydmucham nos to zatyka mi się ucho i mam duże lub małe zawroty głowy. Nigdy wcześniej tak nie miałem. Teraz jeszcze dopadły mnie stany podgorączkowe od wczoraj i bóle grypowe nóg (myśle, że to po prostu infekcja).
Badania jakie dotąd przeszedłem to test na borelioze (ujemny), badanie elektrolitów (potas = 3,75 a norma to 3,7 do 5,5), RTG kręgosłupa lędźwiowego (podejrzenie zrostu kręgów L3-L4) oraz tomografia głowy (jeszcze brak opisu).
Oczywiście oprócz tych objawów wiem, że mam nerwicę, bo czuje duży lęk przed ciężką chorobą i ten lęk na pewno potęguje objawy. Strasznie wsłuchuje się w swoje ciało i każde drżenie mięśnia mnie niepokoi.
Od poniedziałku mam skierowanie do szpitala na oddział neurologii to pewnie coś się wyjaśni.
Pisze tutaj ten post, żeby się trochę uspokoić. Wiem, że te objawy nic nie znaczą i może to być cokolwiek, jednak dzięki wspaniałemu wynalazkowi jakim jest internet, co bym nie wpisał wyskakuje SM....
Zdrowia wszyskim życze. Fizycznego i psychicznego.

