17-05-2017, 23:27
Witam.
Psycha mi chyba już bardziej siada bo po poniedziałkowym "dole" męża czułam się chyba paskudniej niż on
byłam jakaś otempiała i totalnie bez siły tak mnie przejął Jego stan ;( W piątek idę po skierowanie do lsychologa i jak dobrze to za jakiś miesiąc się do jakiegoś dostanę.
Psycha mi chyba już bardziej siada bo po poniedziałkowym "dole" męża czułam się chyba paskudniej niż on
byłam jakaś otempiała i totalnie bez siły tak mnie przejął Jego stan ;( W piątek idę po skierowanie do lsychologa i jak dobrze to za jakiś miesiąc się do jakiegoś dostanę.

