19-05-2017, 21:18
No i skierowanie już mam i się nie wycofałam. Nie ma się co rozmyślać bo jeszcze w drodze do domu rozwalił mi się samochód. Aż się popłakałam bo kasy mało a jeszcze auto do naprawy ;(
No i zasugerowałam lekarzowi, że to mąż powinien iść do psychologa ale za uszy go nie wyciągnę. Lekarz domyśla się o co chodzi ale sam powiedział " faceci już tacy są". W każdym razie jak mąż pójdzie do lekarza to ten ma już więcej info o nim.
Jasio ja wśród rodziny normalnie mówię o chorobie chociaż zdaje się, że jednak mają z tym problem dlatego jestem na forum gdzie można swobodnie wszystko powiedzieć. Na szczęście w pracy też normalnie SM traktuję i współpracownicy już normalnie reagują.
No i zasugerowałam lekarzowi, że to mąż powinien iść do psychologa ale za uszy go nie wyciągnę. Lekarz domyśla się o co chodzi ale sam powiedział " faceci już tacy są". W każdym razie jak mąż pójdzie do lekarza to ten ma już więcej info o nim.
Jasio ja wśród rodziny normalnie mówię o chorobie chociaż zdaje się, że jednak mają z tym problem dlatego jestem na forum gdzie można swobodnie wszystko powiedzieć. Na szczęście w pracy też normalnie SM traktuję i współpracownicy już normalnie reagują.

