18-05-2016, 23:06
Ja miałam USG dopplerowskie tętnic szyjnych kilka miesięcy po zdiagnozowaniu SM. Żaden neurolog nie wspomniał o takim badaniu, zaproponował je (prywatnie) kardiolog przy okazji innych badań związanych z układem krążenia. U mnie nie ma żadnych zwężeń czy innych nieprawidłowości, które mogły by być podstawą do CCSVI.
Wydaje mi się, że to, co napisała Joanna może być prawdą - może nie być jednej przyczyny stwardnienia rozsianego. Albo to po prostu zbiór chorób, które zostały "spakowane" do jednego worka o nazwie SM. Dopóki lekarze/naukowcy nie dojdą jednoznacznie do tego skąd się bierze SM, na wszelki wypadek, może warto rozważyć badanie tętnic.
Wydaje mi się, że to, co napisała Joanna może być prawdą - może nie być jednej przyczyny stwardnienia rozsianego. Albo to po prostu zbiór chorób, które zostały "spakowane" do jednego worka o nazwie SM. Dopóki lekarze/naukowcy nie dojdą jednoznacznie do tego skąd się bierze SM, na wszelki wypadek, może warto rozważyć badanie tętnic.

