21-06-2023, 10:52
Z zelem na brzuchu to pikuś. Ja raz wylazlam z zielona serweta wystajaca ze spodni. I tak sobie do domu dojechalam,, a moj wredny maz tylko się podsmiechiwal. Ja nie wiedziałam z czego. A mógł powiedzieć.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...


