23-06-2023, 22:30
A ja byłam w zamkniętym klasztorze u sióstr pallotynek na rekolekcjach i było super był też dział gdzie nie można było się kręcić i chalasowac bo były tam już starsze siostry i chore siostry, inne się nimi opiekowały prowadziły ogródki z wszystkim i robiły mnóstwo rzeczy same, pyszne wszystko było. Znam też kilku super księży którzy na obozach prowadzili mszę polowe i pływali na kajakach z nami itp. Niestety takich coraz mniej ale się zdarzają.

