01-06-2017, 23:10
Monika może jak trochę się z tym wszystkim oswoje i przyzwyczaje do tego to spróbuję zrobić zastrzyk bez wstrzykiwacza ale w tej chwili nie dam rady. Nigdy nie lubiłam igieł strzykawek pobierania krwi itd. Także nawet do wstrzykiwacza miałam trudno się przekonać. Jak robiłam pierwszy zastrzyk to kilka minut siedziałam z gotowym wstrzykiwaczem przylozonym do ręki zanim wkoncu wcisnelam przycisk. Teraz jestem po 6 zastrzykach i juz coraz lepiej mi to idzie ale na pewno jeszcze trochę czasu minie zanim się całkiem do tego przyzwyczaje... ale z długością ustawiona na 4 chyba rzeczywiście spróbuję. Jak na razie najlepiej zniosłam zastrzyki w brzuch. Może właśnie dlatego ze tam trochę więcej "cialka" mam (pomimo niskiej wagi jednak po trzech ciążach coś zostało
) jestem ci naprawdę bardzo wdzięczna Monika i wszystkim którzy również coś napisali za każdą odpowiedź. Kiedy zaczyna się to wszystko to rady osób doświadczonych są naprawdę bezcenne
) jestem ci naprawdę bardzo wdzięczna Monika i wszystkim którzy również coś napisali za każdą odpowiedź. Kiedy zaczyna się to wszystko to rady osób doświadczonych są naprawdę bezcenne

