No to zajebiscie. Mi właśnie szwagierka truje, żeby powiedzieć lekarzowi coby mi dal zaświadczenie, ze czasem jezdze na wozku. Już widzę, jak chętnie takie coś wypisuja. Jak chodze tak chodze, ale chodze. Nie umiem kombinować. Trudno.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

