21-09-2023, 21:01
Żal się do woli jak ci to pomoże, zresztą komu się żalić jak nie komuś kto zrozumie....jeśli chodzi o oczy to ja po rzucie miałam kiepsko z widzeniem...mało że podwójnie to jeszcze się mazalo wszystko.... trwało to u mnie parę miechow aż mąż mnie do okulisty wysłał bo ciągle jedno oko mrużyłam, zostało mi to mrużenie do teraz bo nieraz czuję się źle i wtedy taką kontrolkę robię
okulista dał okulary do których nie mogłam się przyzwyczaić ale bez nich jak było ciemno to bez szans albo znak w porę zobaczyć....i jak byłam bez to szybko oczy mnie bolały...teraz okulary leżą gdzieś nawet nie wiem gdzie i jest ok, a byłam nastawiona na to że już tak będzie. Co do niedowładów i drętwienia to wszyscy się w jakimś stopniu z tym borykamy... najważniejsze to się nie poddawać....nie chce współpracować to jeszcze dać jej dodatkowe zadania, nie odpuszczaj, są rzeczy których nie zmienimy ale trzeba walczyć z tym. Nie zawsze się uda ale jak zrobisz wszystko co się da to nie będziesz miała do siebie żalu. Trzymaj się dzielnie.
okulista dał okulary do których nie mogłam się przyzwyczaić ale bez nich jak było ciemno to bez szans albo znak w porę zobaczyć....i jak byłam bez to szybko oczy mnie bolały...teraz okulary leżą gdzieś nawet nie wiem gdzie i jest ok, a byłam nastawiona na to że już tak będzie. Co do niedowładów i drętwienia to wszyscy się w jakimś stopniu z tym borykamy... najważniejsze to się nie poddawać....nie chce współpracować to jeszcze dać jej dodatkowe zadania, nie odpuszczaj, są rzeczy których nie zmienimy ale trzeba walczyć z tym. Nie zawsze się uda ale jak zrobisz wszystko co się da to nie będziesz miała do siebie żalu. Trzymaj się dzielnie.

