Serenity, dopiero w przyszlym tygodniu ide do lekarki, ktora podobno w temacie SM jest najlepsza w moim miescie. Ale z tego co czytalam to raczej nie ma watpliwosci: sa 2 zmiany w MRI, sa prążki... Objawów na razie nie mam, wiec tez żyję jak wcześniej. Nie wiem jak z lekami. Mam male dzieci, mlodszy syn jest w wieku Twojej corki wiec oczywiście chcialabym się leczyć. A jesli chodzi o szpital to nikt ze mna nie rozmawial, po 2 tygodniach pojechalam po wyniki, zerknelam i chcialam zeby jakis lekarz je skomentowal, ale nikogo nie bylo. Tak, na calym oddziale neurologii w miescie wojewodzkim nie bylo ani jednego lekarza!
U Ciebie napisali, ze zmiany sa w fazie ostrego rzutu, nie odczuwalas wtedy nic niepokojacego? Tylko te zrenice?
U Ciebie napisali, ze zmiany sa w fazie ostrego rzutu, nie odczuwalas wtedy nic niepokojacego? Tylko te zrenice?

