21-12-2023, 20:19
I Kochani moi minął rok i znowu mamy święta - jeszcze 3 dni i spotkamy się wszyscy rodzinnie przy stole wigilijnym. Wiem, że nie wszyscy przepadają za tym, ale przecież to nasza tradycja. Czasami zastanawiam się co aż tak bardzo zmieniło nasze podejście do świąt. Na pewno pamiętacie, że dawniej było jakoś inaczej, bardziej radośnie, rodzinnie, odwiedzało się dziadków, ciotki, były rozmowy, prezenty... Czy to nieubłagany czas tak wszystko zmienił? czy codzienność i zmęczenie nie pozwala nam cieszyć się tak, jak dawniej? czy wyrośliśmy z dziecinnej radości? Zawsze powtarzam, że dzieciństwo kończy się w momencie, gdy przestajemy wierzyć w Św. Mikołaja. Smutne to jest, że właśnie wyrośliśmy z tej dziecinnej beztroski. Ale to tylko takie moje przemyślenia, które i tak nie zepsują mi świąt, bo jak co roku bardzo na nie czekam.
Choinkę już mam ubraną, gwiazdy świecą w oknach, wszystkie ozdoby poustawiane, prezenty kupione. Na kolacji będzie 8 osób, zabraknie mojej mamy, ale i tak wierzę, że będzie z nami...
Potrawy, jak co roku tradycyjne, ale tym razem będzie jeszcze łosoś w jakichś tam przyprawach, ale to już zrobi mój mąż.
Kochani, życzę Wam samych radości i spokojnych Świąt
Choinkę już mam ubraną, gwiazdy świecą w oknach, wszystkie ozdoby poustawiane, prezenty kupione. Na kolacji będzie 8 osób, zabraknie mojej mamy, ale i tak wierzę, że będzie z nami...
Potrawy, jak co roku tradycyjne, ale tym razem będzie jeszcze łosoś w jakichś tam przyprawach, ale to już zrobi mój mąż.
Kochani, życzę Wam samych radości i spokojnych Świąt


