23-12-2023, 07:35
Na grypę też się nigdy nie szczepiłam. Po szczepieniu na covid każdemu cos było. Korzonki, bole, moja córka nie ma odporności i co chwilę jest na coś chora, gdzie wcześniej tego nie było. Z resztą kilka osób z bliskiego otoczenia już się przekręciło właściwie na nic. Wcześniej byli okazami zdrowia. W zeszłym tygodniu meza kolega. Poszedł do toalety i już nie wyszedł. Gościowi nigdy nic nie dolegało. I bardzo żałuję, ze pozwolilam się zaszczepić i córce i mężowi. Nagonke zrobili, ze nie beda wpuszczac do szkoły czy pracy bez ważnego szczepienia i człowiek przez to zgłupiał. Pierwszy i ostatni raz. I mam nadzieję że nie o raz za dużo.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

