23-02-2024, 23:08
Witaj Wyjątkowa, w zasadzie dziewczyny napisały już wszystko, więc nie będę przynudzać. Ale...najważniejsza rzecz to walczyć. Ty rządzisz swoim ciałem i żadne sm nie będzie miało nad nim władzy. A sens życia jest zawsze, nawet przy tej gadzinie. Przecież nie wiesz, jak to będzie, a trzeba wierzyć, że będzie dobrze. Zobaczysz - z czasem sobie wszystko poukładasz i nauczysz się z tym żyć. Wiele rzeczy, które wydawały się takie ważne i musiałeś to czy tamto, nagle okaże się, że tak nie jest. Ja choruję od 10 lat, bez leczenia, mam SM rzutowo-remisyjne, ale pracuję, podróżuję/z mężem na motorze/, bawię się, otaczam się mądrymi ludźmi i teraz czekam na wiosnę...
Trzymam kciuki, będzie dobrze
Trzymam kciuki, będzie dobrze

