(28-02-2024, 11:19)Tosiia napisał(a): ja juz ok. 3 lata od diagnozy i rzeczywiscie w tym czasie zdazylam poznac w jakims stopniu swoj organizm ... jednak nadal jak pojawia sie cos 'nowego' to czuje niepokoj.
Trafne zdanie kiedys przeczytalam dziewczyny, ktora dostala diagnoze SM i neurolog jej powiedzial 'dobry news jest taki, ze od tego sie nie umiera, a zly news jest taki, ze juz nigdy nie bedzie sie Pani czula ze swom cialem i w swoim ciele tak komfortowo jak wczesniej' ... no i wlasnie tak jest z SM.
Dobry tekst. U mnie jest rok po diagnozie, natomiast pierwszy sygnał miałam 15 lat temu zapalenie nerwu trójdzielnego, zrobili mri zmiany były ( 5 zmian) nie aktywne i nic więcej nie zrobili Anja też nie drążyłam tematu bo w sumie nie wiem czy nie chciałam czy może się bałam

