(07-04-2024, 20:10)yasmina napisał(a): Witaj Tomku, fajnie że zdecydowałeś się do nas dołączyć i opisać swoje przeżycia. Też mam postać RR i jak czytałam o Twojej przeczulicy to mi się przypomniała moja, tyle że u mnie były dłonie. Musiałam nosić rękawiczki bawełniane, bo nie mogłam dotknąć klawiatury, a przy myciu głowy miałam wrażenie, że dotykam drutu kolczastego. I noga lewa, uaktywniła
![]()
się dopiero po 6 latach i za nic nie chciała współpracować z resztą ciała.
Miło się też czyta o Twoim podejściu do choroby - optymizm i wiara są najważniejsze
Cieszę się, że mogłem do Was dołączyć, myślę że wszyscy nie raz i nie dwa wymienimy się doświadczeniami i wspomnieniami różnego rodzaju

Z myciem głowy to miałem tak jakbym prawdziwego, żywego jeża dotykał, nie wiem jak to inaczej ująć
dzisiaj uczucie mycia głowy już jest w miarę normalne, czuć po prostu że jestem krótko ścięty
A jak teraz Twoja lewa noga współpracuje, słucha się już?

(07-04-2024, 20:41)smarrito napisał(a): Witaj Tomku,
tak jak inni zauważyli dużo optymizmu wniosłeś.
Cieszę się, że wniosłem coś pozytywnego

