29-04-2024, 12:40
(28-04-2024, 09:41)ToMeK71 napisał(a): Cześć, postanowiłem założyć ten wątek i podzielić się odczuciami i spostrzeżeniami na temat leczenia Ocrevusem. Może się komuś przydadzą informacje w nim zawarte. Mam zamiar na bieżąco relacjonować przebieg leczenia.
26.04.2024
1 część 1 dawki - Clemastinum, Paracetamol, 100 ml Solu-Medrol, 300 ml Ocrelizumab - kolejność nie przypadkowa
Po jakiś 10-15 minutach mocny świąd w nosie, gardle i uszach, katar. Wrażenie jakby dopadała mnie grypa. Po godzinie od " startu " Ocrevusa wszystkie objawy chorobowe minęły. Dalej już żadnych odczuwalnych skutków ubocznych. Wlew trwał niecałe 3 godziny.
Cała akcja trwała od 8.15 do 17.00 więc cały dzień wyjęty. Rejestracja na jednodniowy pobyt w szpitalu, badania krwi i moczu, podanie specyfików i godzina kontrolna po zakończeniu wlewu.
Czułem się dobrze, na siłach po podaniu leku, spokojnie wróciłem do domu. Reszta dnia bez żadnych odczuwalnych skutków ubocznych, samopoczucie ok. Na drugi dzień to samo, wszystko dobrze, nic złego się nie działo. Dziś na trzeci dzień po wlewie też zapowiada się, że wszystko jest w porządku. Poprawiło mi się czucie w dłoniach - zmniejszenie mrowienia. Nie wiem czy to Ocrevus czy Solu-Medrol. Zastanawiam się, bo gdy dostałem pierwsze 5 wlewów z Solu-Medrolu po rzucie to bardzo szybko, bo na drugi dzień, po 1 wlewie Solu, była znacząca poprawa czucia wszystkich kończyn i tułowia, a po 5 wlewach było tak dobrze, że Pani neurolog prowadząca sama była zdziwiona. Solu oddawał mi czucie i zwinność dłoni niecałe 3 tygodnie po 5tym wlewie, codziennie byłem sprawniejszy i lepiej się czułem fizycznie, wracała siła i koordynacja ruchowa. Teraz może po prostu działa cała mieszanka specyfików, nie wiem, ważne że działa
Następne 300ml za 2 tygodnie.
Cześć Tomek, ciesze się, że założyłeś ten wątek.
Ja tez leczę się ocrevusem, jestem po pierwszej dawce 2x300, za miesiąc mam drugą, pełną. Sam wlew był bezproblemowy. Co do efektów... to na ten moment niestety progres choroby u mnie jest. Na dodatek po ok. miesiącu po wlewie pogorszyło mi się na tyle, że skończyło się szpitalem i sterydami, które jak zawsze mi pomogły.
Dodam, że ja być może jestem bardziej skomplikowanym przypadkiem, bo mam wersje PP i zdiagnozowano mnie dosyć późno. Dam znać co u mnie za jakiś czas. pozdrawiam wszystkich.


