Dzwoniłam do PTSR
W opisie leczenia w II linii nie ma mowy o powrocie "od ręki" do terapii po ciąży, tak jak jest to jasno napisane przy I linii... Ale będą jeszcze uściślać i dadzą mi znać - na pewno się podzielę taką informacją.
A w razie problemów z powrotem służą pomocą w "walce"
Kurczę, przecież nie oddanie leku kobiecie po ciąży to jakaś patologiczna dyskryminacja ze strony lekarzy w naszym kraju!
W opisie leczenia w II linii nie ma mowy o powrocie "od ręki" do terapii po ciąży, tak jak jest to jasno napisane przy I linii... Ale będą jeszcze uściślać i dadzą mi znać - na pewno się podzielę taką informacją.A w razie problemów z powrotem służą pomocą w "walce"

Kurczę, przecież nie oddanie leku kobiecie po ciąży to jakaś patologiczna dyskryminacja ze strony lekarzy w naszym kraju!

