Ja to miewam nieraz cos takiego, tak jakby od środka jest mi bardzo zimno, a skore mam jak piec. Dłonie też miewam gorace, ze az parza. I leze owinięta koldra, trzese się z zimna, a zewnętrznie jestem goraca. To normalne chyba nie jest. Z resztą nie wiem. Język tez mi spuchł swego czasu. Bolal jak diabli. I samo przeszło. To było chyba od niskiego poziomu zelaza.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

