15-06-2017, 02:06
Cześć wszystkim, to znowu ja
piszę żeby się podzielić wiadomością, że już wiadomo co to się działo
no więc po kilku dniach od rozmowy tutaj poszłam do tego neurologa, zbadał i przepisał Xanax, że to raczej nerwowe- może moje ciało tak zareagowało na tą biopsję itd... Nie chciałam go brać, bo przeczytałam, że to psychotropowy lek, silnie uzależniający bla bla... piłam ziółka, że może pomogą. Drżenia się nasilały w tempie bardzo szybkim, zaczęło się trzepać całe moje ciało, ręce chodziły potwornie, prawa noga wpadała w drgania po kilku minutach stania. Jak były jakieś cieplejsze dni to wszystko się nasilało. W końcu mięśnie zaczęły się buntować, wyjście po schodach było wspinaczką górską
stwierdziłam, dobra, wezmę tę Xannax bo tak się nie da. Brałam go ale nie pomagało. W końcu znajoma pielęgniarka widząc co się dzieje pobrała mi krew do badań, że może potas czy coś. No i badania pokazały, że moje TSH się niemalże ulotniło- na normę 0,270 ja miałam mniej niż 0.005 ! Reszta badań anty tpo i anty tg pokazały chorobę autoimmunologiczną tarczycy- nadczynność, pełna objawowa... A ja głupia zamiast najpierw zrobić badania krwi to się męczyłam
miałam mieć w lipcu operację tego węzła o którym pisałam, ale lekarz zabronił bo z takim TSH bym się nie wybudziła z narkozy więc przenieśli ją na sierpień. Trzymajcie kciuki, żeby było wszystko ok
. To tyle ode mnie, dzięki za cierpliwość, pomoc, odpowiedzi na posty. Jak admin ma możliwość to można usunąć ten mój temat, żeby Wam tutaj nie zaśmiecał
Pozdro :*
piszę żeby się podzielić wiadomością, że już wiadomo co to się działo
no więc po kilku dniach od rozmowy tutaj poszłam do tego neurologa, zbadał i przepisał Xanax, że to raczej nerwowe- może moje ciało tak zareagowało na tą biopsję itd... Nie chciałam go brać, bo przeczytałam, że to psychotropowy lek, silnie uzależniający bla bla... piłam ziółka, że może pomogą. Drżenia się nasilały w tempie bardzo szybkim, zaczęło się trzepać całe moje ciało, ręce chodziły potwornie, prawa noga wpadała w drgania po kilku minutach stania. Jak były jakieś cieplejsze dni to wszystko się nasilało. W końcu mięśnie zaczęły się buntować, wyjście po schodach było wspinaczką górską
stwierdziłam, dobra, wezmę tę Xannax bo tak się nie da. Brałam go ale nie pomagało. W końcu znajoma pielęgniarka widząc co się dzieje pobrała mi krew do badań, że może potas czy coś. No i badania pokazały, że moje TSH się niemalże ulotniło- na normę 0,270 ja miałam mniej niż 0.005 ! Reszta badań anty tpo i anty tg pokazały chorobę autoimmunologiczną tarczycy- nadczynność, pełna objawowa... A ja głupia zamiast najpierw zrobić badania krwi to się męczyłam
miałam mieć w lipcu operację tego węzła o którym pisałam, ale lekarz zabronił bo z takim TSH bym się nie wybudziła z narkozy więc przenieśli ją na sierpień. Trzymajcie kciuki, żeby było wszystko ok
. To tyle ode mnie, dzięki za cierpliwość, pomoc, odpowiedzi na posty. Jak admin ma możliwość to można usunąć ten mój temat, żeby Wam tutaj nie zaśmiecał
Pozdro :*

