28-09-2024, 13:22
Ja tam wolę uwędzoną w domu szyneczkę niż te sklepowe szynki co jadą niby " wędzarnią" , ja nie wiem czym oni wędzą a do tego walą soli ile wlezie
. Dawniej mój tatko wędził szynki, kiełbasy czy boczek... smak i zapach... aż się chciało to czuć i gorące pożreć
, teraz brat od czasu do czasu coś uwędzi
.
. Dawniej mój tatko wędził szynki, kiełbasy czy boczek... smak i zapach... aż się chciało to czuć i gorące pożreć
, teraz brat od czasu do czasu coś uwędzi
.

