07-10-2024, 09:48
Po pierwszym rzucie i leczeniu sterydami czułam się fatalnie, a tak na prawdę doszłam do siebie dopiero po pół roku. Z perspektywy czasu było to stanowczo za długo, ale w tamtym okresie miałam lekką depresję i w sumie mało wsparcia od bliskich. Po drugim rzucie po miesiącu (złapałam przeziębienie podczas sterydoterapii) już byłam w funkcjonalnym stanie.
Wracając do samych sterydów to mi też zaczął rozmazywać się wzrok i też szczególnie jak patrzyłam daleko, chociaż często po sterydach chwilowo wzrok powinien się polepszać (tak twierdziła lekarka). Nie przejmuj się, po sterydach mogą się różne rzeczy dziać, ale to mija po jakimś czasie, a co najważniejsze wygasza stan zapalny. Po prostu to są takie końskie dawki, że chyba wszyscy średnio się po tym czują.
Życzę jak najszybszego powrotu do funkcjonalności.
Wracając do samych sterydów to mi też zaczął rozmazywać się wzrok i też szczególnie jak patrzyłam daleko, chociaż często po sterydach chwilowo wzrok powinien się polepszać (tak twierdziła lekarka). Nie przejmuj się, po sterydach mogą się różne rzeczy dziać, ale to mija po jakimś czasie, a co najważniejsze wygasza stan zapalny. Po prostu to są takie końskie dawki, że chyba wszyscy średnio się po tym czują.
Życzę jak najszybszego powrotu do funkcjonalności.

